
Dziś jest 4 rocznica twojej śmierci.... Dziadziu<3 A Ja pamiętam to wszystko jakby to było wczoraj.... Czekanie z utęsknieniem na odwiedziny w szpitalu... Pamiętam jak siedziałam u Ciebie kolanach( zawsze to miejsce było przeznaczone dla mnie)... jak powiedziałeś Aguśka no co jest ja za dwa dni wracam do domu... nie uwierzyłam... bo widziałam w Jego oczach łzy, czułam, że jest gorzej ze rak Go zabija!!! Zmarł dwa dni pożniej... Mój dzadziuś nie żył... Nie pójdę już z nim na spacer do lasu... na pyszne poziomki:))))) Nigdy to tak małe słowo strasznie boli... Tak trudno zapomnieć razem spędzone dni... Tyle ciepłych słów... Tak bardzo Cię kocham i wiem, że nawet najdłuższy czas tego nie zmieni... Nawet nie mogłam iść dzisiaj do kościoła... bo szkoła:(((((((((
W 6 klasie podstawówki pani kazała przepisać nam wierszyk z książki o zmarłych lub napisać własny,... Dla Ciebie... napisałam swój pierwszy w życiu wiersz...
NADZIEJA Wszyscy wiedzieli, że kiedyś Cię zabraknie.... Ja nie chciałam wiedzieć Chciałam znów być z Tobą Śmiać sie z Tobą Chciałam być blisko .. .... Lecz kiedyś nadszedł... nadszedł ten dzień ... wszystko sie skończyło...Teraz wiem, że nie miałam racji w tym wierszu nie wszystko się skończyło bo Moja miłość do ciebie ciągle trwa...
Tak bardzo Cię kocham.....
Wieczny odpoczynek racz Mu dać Panie
A światłość wiekuista niech Mu świeci na wieki wieków. Amen!!!